Rezyliencja

Wielu rodziców pragnie uchronić swoje dziecko przed bólem, rozczarowaniem i frustracją.  To naturalny odruch – kochamy i chcemy chronić. Jednak paradoks polega na tym, że dziecko nie buduje odporności psychicznej wtedy, gdy nigdy nie doświadcza trudności.  Buduje ją wtedy, gdy doświadcza trudności i uczy się przez nie przechodzić. 

Frustracja nie jest wrogiem rozwoju. Jest jego nauczycielem. 

Kiedy dziecko: 

  •  przegrywa w grze, 
  •  nie dostaje tego, czego chce, 
  •  musi poczekać, 
  •  napotyka trudne zadanie, 
  • doświadcza niepowodzenia, 

jego mózg uczy się regulowania emocji, szukania nowych rozwiązań i wytrwałości. Jeśli za każdym razem usuwamy przeszkody, wyręczamy, rozwiązujemy problemy lub natychmiast łagodzimy każdy dyskomfort, dziecko otrzymuje nieświadomie komunikat:  „SAM SOBIE NIE PORADZISZ.” 

Znacznie bardziej wspierający jest przekaz: 

„WIDZĘ, ŻE JEST CI TRUDNO. JESTEM OBOK. WIERZĘ, ŻE DASZ RADĘ ZNALEŹĆ ROZWIĄZANIE.” 

Jak budować rezyliencję u dziecka? 

  • Pozwól doświadczać naturalnych konsekwencji (jeśli są bezpieczne). 
  • Nie rozwiązuj od razu każdego problemu – najpierw zapytaj:     „Jakie masz pomysły?” 
  • Nazywaj emocje, zamiast je wyciszać:     „Widzę, że jesteś rozczarowany.” 
  • Chwal wysiłek, wytrwałość i odwagę, nie tylko efekt. 
  • Pokazuj, że błędy są częścią nauki. 
  • Ucz, że porażka nie definiuje człowieka – jest informacją, a nie etykietą. 
  • Bądź bezpieczną bazą.  

Dziecko nie potrzebuje rodzica, który usuwa wszystkie przeszkody.  Potrzebuje rodzica, który wierzy w jego możliwości i pozostaje obok, gdy droga staje się trudna. Prawdziwa odporność psychiczna nie rodzi się z życia bez przeszkód. Rodzi się z doświadczenia, że nawet po trudnych chwilach można wstać, spróbować jeszcze raz i odkryć w sobie siłę, o której wcześniej się nie wiedziało. Bo celem wychowania nie jest przygotowanie dziecku łatwej drogi. Celem jest wychowanie człowieka, który będzie potrafił iść swoją drogą – także wtedy, gdy stanie się ona trudna.